Lance Stroll zaprasza na wyścig, lecz Antonio Félix da Costa odmawia
Lance Stroll, kanadyjski kierowca Formuły 1, postanowił uczynić swój debiut w wyścigach GT na francuskim torze Paul Ricard, a jego zaproszenie do wspólnej rywalizacji przykuło uwagę fanów. Miał nadzieję na wsparcie w tej przygodzie od jednego z najlepszych kierowców wyścigowych, lecz na przeszkodzie stanęły zobowiązania Antonio Félixa da Costy, byłego mistrza Formuły E. Co dokładnie wydarzyło się na torze i jak Stroll odnalazł się w nowej roli?
Felix da Costa odrzuca zaproszenie Strolla
Antonio Félix da Costa ujawnił w rozmowie z GPblog, że Lance Stroll skontaktował się z nim, proponując wspólny start w GT World Challenge Europe: „Zadzwonił do mnie, pytając, czy chciałbym z nim wystartować w Paul Ricard.” Niestety, z powodu napiętego grafiku, który obejmował inne wyścigi, Portugalczyk nie mógł przyjąć zaproszenia. „Niestety, byłem niedostępny. Może w przyszłości. Z Aston Martin? Może to być możliwe…”
Rzeczywiście, Stroll podczas swojego debiutu na torze doświadczył zawirowań, kończąc wyścig na szarym końcu stawki. Problemy zespołu związane z nałożonymi karami za przekroczenie limitów toru nie sprzyjały osiągom Strolla, który mimo wszystko zaprezentował obiecujące czasy okrążeń.
Stroll pod wrażeniem swojego debiutu
Mimo trudności na torze, Lance Stroll znalazł pozytywy w swoim debiucie w wyścigach GT. „Cieszyłem się moim debiutem w Aston Martin Vantage GT3. Mimo ograniczonego przygotowania, czułem się dobrze w samochodzie.” – powiedział Stroll, podkreślając swoje postępy podczas wyścigu. Choć jego zespół miał wiele problemów, sam kierowca dostrzegł potencjał: „Byłem jednym z najszybszych na torze. Z każdym okrążeniem czułem się coraz pewniej w samochodzie.”
Stroll przyznał, że osiągnięcie lepszego wyniku było dla niego utrudnione, ponieważ wyścig miał już z góry przesądzony rezultat z uwagi na problemy, które spotkały jego zespół. Jednak mimo tego cenne doświadczenie z nocnego wyścigu i rywalizacji w tak wymagającej lidze przyniosło mu radość: „Miałem dużo frajdy i nie mogę się doczekać powrotu do GT.”
Wszystko wskazuje na to, że kanadyjski kierowca nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tej dziedzinie. Jego entuzjazm oraz chęć do dalszej rywalizacji mogą zaskoczyć fanów, którzy śledzą jego karierę zarówno w Formule 1, jak i w sporcie samochodowym.