Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
AKCEPTUJĘ
f1zone f1zone
  • Home
  • Wiadomości F1
    • Robert Kubica
  • Zespoły F1
    • Kick Sauber
    • Visa Cash App RB
    • Alpine
    • Aston Martin
    • Ferrari
    • Haas
    • McLaren
    • Mercedes
    • Red Bull
    • Williams
  • Kontakt
Czytasz: Szef Red Bulla nie zaskoczony problemami Ferrari w sezonie 2025.
Formuła 1Formuła 1
Szukaj
  • Home
  • Categories
  • More Foxiz
    • Blog Index
    • Sitemap
Follow US
© Foxiz News Network. Ruby Design Company. All Rights Reserved.

Formuła 1 - Sporty motorowe

Szef Red Bulla nie zaskoczony problemami Ferrari w sezonie 2025.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski
14 grudnia 2025

Zacięta rywalizacja w Formule 1 osiągnęła punkt krytyczny, a porażki, które dla gigantów wydają się nie do pomyślenia, stają się gorzką rzeczywistością. Kilka miesięcy po sezonie 2025, świat Formuły 1 wciąż analizuje szokujący spadek formy Scuderia Ferrari. Teraz głos w tej sprawie zabrał Laurent Mekies, szef zespołu Red Bull Racing, którego słowa o Czerwonych wyraźnie sugerują, że w padoku panuje chłodna kalkulacja, a nie współczucie.

Szef Red Bulla nie zaskoczony problemami Ferrari w sezonie 2025.

Spis treści
  • Laurent Mekies: Ferrari to ofiara morderczej konkurencji, a nie pecha
  • Dlaczego Mekies opuścił włoski bastion przed tym kryzysem?
  • Paddock żyje, choć sezon 2025 się skończył

Laurent Mekies: Ferrari to ofiara morderczej konkurencji, a nie pecha

Sezon 2025 zapisał się w historii Formuły 1 jako pasmo rozczarowań dla Tifosi. Ferrari, mimo ogromnych oczekiwań, nie tylko nie nawiązało walki o mistrzostwo, ale ledwo utrzymało się w czołówce, lądując niżej niż wielu analityków zakładało. Dla Laurenta Mekiesa, szefa Red Bull Racing, ta sytuacja nie jest jednak żadnym zaskoczeniem. Jak sam przyznał, w erze obecnych regulacji „reguła gry” jest bezwzględna, a linia dzieląca triumf od klęski jest niewiarygodnie cienka.

Mekies, postać, która sama przeszła przez skomplikowane decyzje kadrowe, opierając się na własnym doświadczeniu, doskonale rozumie ten mechanizm. Formuła 1, jak ironicznie zauważa, jest sportem ekstremalnie konkurencyjnym.

„Nie powiedziałbym, że jestem zaskoczony. F1 jest niezwykle konkurencyjna.”

Te słowa, rzucone w rozmowie z Corriere della Sera, brzmią jak zimny prysznic dla każdego, kto wierzył w nieunikniony powrót Ferrari na szczyt. Mekies, który na co dzień ściga się o ułamki sekund, podkreślił, jak marginalne różnice potrafiły zadecydować o losach całego sezonu.

„Linia między sukcesem a porażką jest cienka, zwłaszcza w tym roku, gdzie te kilka dziesiątych części sekundy robiło różnicę. Życzę Ferrari wszystkiego najlepszego,”

Szlachetne słowa, ale pod nimi kryje się surowa prawda: w F1, zatrzymanie się na chwilę oznacza natychmiastowe cofnięcie. Ferrari zakończyło sezon 2025 bez ani jednego zwycięstwa w Grand Prix, notując zaledwie siedem podiów w 24 wyścigach. Co gorsza, pod koniec sezonu ich forma kompletnie się załamała, co poskutkowało czwartym miejscem w klasyfikacji konstruktorów. To jest ten gorzki rezultat, który Mekies prognozował – nie przez złą wolę, lecz przez analizę tempa rozwoju.

Dlaczego Mekies opuścił włoski bastion przed tym kryzysem?

Warto wrócić pamięcią do decyzji, która zrzuciła czerwoną czapkę z głowy Laurenta Mekiesa. Francuski inżynier nie był przypadkowym obserwatorem problemów Ferrari; był ich integralną częścią jako Dyrektor Sportowy od 2018 roku. Jego niespodziewane odejście w lipcu 2023 roku wstrząsnęło Maranello, ale dla Mekiesa była to kalkulacja strategiczna, a nie ucieczka.

Kiedy pojawiła się oferta objęcia stanowiska szefa zespołu w Racing Bulls (wówczas jeszcze AlphaTauri), Mekies wiedział, że nie może jej odrzucić. W Formule 1 szansa na objęcie sterów w zespole, nawet mniejszym, to szansa, której nie wolno przepuścić.

Zatem, kiedy Mekies przeniósł się do obozu Red Bulla, gdzie ostatecznie zastąpił zmuszonego do odejścia Christiana Hornera po kontrowersjach po Grand Prix Wielkiej Brytanii, jego perspektywa na stagnację we Włoszech stała się jeszcze wyraźniejsza. On widział te „kilka dziesiątych” z bliska. Dziś, zasiadając w fotelu szefa zespołu Red Bull Racing, jego brak zaskoczenia co do problemów Ferrari jest dowodem na głęboką analizę, a może i na przewidywanie nadchodzącego sztormu. Niektórzy opuszczają statek, zanim zacznie tonąć; inni, jak Mekies, dostają szansę na dowodzenie dużo szybszą maszyną.

Paddock żyje, choć sezon 2025 się skończył

Tymczasem świat Formuły 1 nie zwalnia tempa. Choć wyścig w Abu Zabi przypieczętował losy kierowców i konstruktorów – z Norrisem zgarniającym tytuł i McLarenem triumfującym w Konstruktorach – dyskusje dopiero się rozkręcają. Reakcje po ostatnim wyścigu i analizy tego, co dokładnie poszło nie tak w Ferrari, będą dominować w paddocku jeszcze długo. Słowa Mekiesa tylko podgrzewają atmosferę, sugerując, że to nie jednorazowy wypadek, lecz symptom głębszych problemów w obecnej, ekstremalnie ciasnej hierarchii.

Aby zrozumieć pełny kontekst i wszystkie zakulisowe dramaty, które doprowadziły do takiej, a nie innej sinusoidy w Ferrari, warto śledzić najnowsze doniesienia prosto z serca padoku.

0 / 5. Ocen: 0

Previous Article Lawson podsumowuje rollercoasterowy sezon w Formule 1. Lawson podsumowuje rollercoasterowy sezon w Formule 1.
Next Article Fia reaguje na obawy zespołów dotyczące aerodynamiki w 2026 roku. Fia reaguje na obawy zespołów dotyczące aerodynamiki w 2026 roku.

Formuła 1

Alpine zaprezentowało nowy bolid na torze Silverstone przed sezonem 2026

Alpine zaprezentowało nowy bolid na torze Silverstone przed sezonem 2026

Mateusz Wolski

Szybkie 600 zasady gry i wyniki losowania

20 października 2020

Lvbet czy noble gdzie lepiej obstawiać sporty walki

8 maja 2021

Wypłata pieniędzy z wykorzystaniem twarzy

21 maja 2021

3 popularne firmy online

23 grudnia 2021

Jaką firme wybrać na 2022 rok?

2 stycznia 2022

F1 News

  • Robert Kubica
  • Zespoły F1
  • Mapa strony

Formuła 1

  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin

F1Zone.pl – serwis poświęcony królowej wyścigów!

Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?