Po niedawnym wyścigu na torze Barcelona-Catalunya, kierowcy Formuły 1 nie mają czasu na odpoczynek. W miniony wtorek wzięli udział w testach, które miały na celu udoskonalenie ich samochodów oraz przygotowanie do nadchodzących wyścigów. Yuki Tsunoda, mimo zmiany w zespole, powrócił do akcji z Red Bull Racing, a Charles Leclerc reprezentował Ferrari. Czego możemy się spodziewać po tych testach i jakie wnioski można wyciągnąć?
Tsunoda z powrotem za kierownicą Red Bull Racing
Yuki Tsunoda, który w nadchodzącym sezonie ustąpi miejsca Isackowi Hadjarowi, wciąż pozostaje związany z Red Bull Racing, w roli kierowcy rezerwowego. Na torze Barcelona-Catalunya, japoński kierowca wziął udział w teście TPC (Testing of Previous Cars). „Nadal się uśmiecham po dwóch wyścigowych dystansach w upale Barcelony. Tak dobrze móc znów znaleźć się za kierownicą, czuję się, jakbym nigdy nie odszedł,” napisał Tsunoda na swoich kanałach społecznościowych.
Równocześnie McLaren zakończył swoje testy TPC w Monzy, gdzie na torze wystartowali zeszłoroczny mistrz Formuły 2 Leonardo Fornaroli oraz Will Stevens. Fornaroli podkreślił, jak ważne są te testy w kontekście jego dalszego rozwoju. „Jestem naprawdę zadowolony z występu w Barcelonie podczas sesji FP1. Cieszę się na dalszą pracę,” dodał młody Włoch, wyrażając wdzięczność wobec zespołu McLaren.
Testy opon Pirelli: Kto zdominował rywalizację?
W międzyczasie trwały również testy opon Pirelli, w których uczestniczyły zespoły Ferrari, Cadillac i Aston Martin. Charles Leclerc, Guanyu Zhou oraz amerykański kierowca Jak Crawford testowali opony na torze Barcelona-Catalunya. Leclerc był najszybszy, osiągając czas 1:16.619, co pozwoliło mu na ukończenie 134 okrążeń i podjęcie wyzwania.
Zhou, mimo problemów technicznych, zdołał pokonać 54 okrążenia, uzyskując czas 1:21.543, a Crawford osiągnął czas 1:23.709, pokonując najwięcej okrążeń. „Zawsze cieszę się z możliwości jazdy w samochodzie F1. Dzięki wsparciu McLarena czuję się coraz lepiej,” powiedział Zhou, podkreślając znaczenie tych testów dla swojego rozwoju.
Testy Pirelli nadal trwają, a w kolejnych dniach na torze Barcelona-Catalunya czekają nas kolejne emocje. Obserwując zaangażowanie zespołów i kierowców, można być pewnym, że nadchodzący sezon Formuły 1 przyniesie wiele niespodzianek.