Fred Vasseur, szef zespołu Scuderia Ferrari, ponownie wyraził swoje zaniepokojenie wobec rosnących żądań zmiany procedury rozpoczynania wyścigu w obecnej generacji samochodów Formuły 1. Jego słowa po zakończeniu Chińskiego Grand Prix rzucają nowe światło na kwestię, która w ostatnich tygodniach przyciągnęła uwagę wielu zespołów.

Zawirowania związane z procedurą startową
Vasseur w rozmowie z GPblog podkreślił, że rozmawiał już wcześniej z FIA na temat trudności, jakie nowe zasady mogą wprowadzać podczas rozpoczynania wyścigów. „Zgłaszałem to władzom, mówiąc: 'Mówiłem, że będzie trudno'” — powiedział. Odpowiedź, którą otrzymał, była jednoznaczna: zespoły muszą zaprojektować swoje samochody w taki sposób, aby spełniały obowiązujące przepisy, zamiast żądać ich zmiany.
Jako przykład tego stanu rzeczy, Vasseur wskazał na wprowadzenie pięciosekundowego sygnału, który nie przyczynił się do poprawy sytuacji. „My zaprojektowaliśmy samochód, aby spełniał regulacje. Zmiana z pięciosekundowym sygnałem świetlnym w ogóle nam nie pomogła. Ale w pewnym momencie, wystarczy” — dodał szef Ferrari, wskazując na frustrację związana z ciągłymi ulepszeniami, które są wymuszane na zespołach.
Krytyka kierowców a reakcje Ferrari
W ostatnich wyścigach, niektórzy kierowcy, tacy jak George Russell, zaczęli wskazywać na Ferrari jako główny powód opóźnienia w zmianach dotyczących procedury startowej. Część zespołów domaga się pilnych rozwiązań, jednak Ferrari nie czuje potrzeby dostosowywania się do tych oczekiwań, ponieważ model SF-26 w wielu przypadkach udowodnił, że potrafi błyskawicznie wystrzelić na starcie.
To właśnie pojawiające się kontrowersje oraz różnice w opiniach między zespołami potęgują napięcia w środowisku F1, które od lat boryka się z problemami związanymi z regulacjami i ich wdrażaniem.
Vasseur na temat występu Hamiltona
Vasseur nie tylko odniósł się do kwestii procedury startowej, ale także podzielił się swoimi przemyśleniami na temat pierwszego podium Lewisa Hamiltona w Chińskim Grand Prix. Zauważył, że obecność siedmiokrotnego mistrza świata w Ferrari wpłynęła na morale zespołu oraz jego zaangażowanie w projekt. „Hamilton czuje się bardziej związany z projektem w naszym zespole, co jest kluczowe dla wyników, które teraz osiąga” — zaznaczył Vasseur.
Wszystko to pokazuje, że w Formule 1, nie tylko walki o punkty są na porządku dziennym, ale również dyskusje o regulacjach, które mogą zadecydować o przyszłości sportu. Jak zakończą się te zawirowania? Czas pokaże, ale jedno jest pewne — każdy ruch na torze oraz poza nim ma swoje konsekwencje.