Z każdą chwilą coraz bardziej prawdopodobne staje się, że Max Verstappen będzie kontynuował swoją karierę z zespołem Red Bull Racing w 2027 roku. Jak informuje GPblog, podczas ostatniego wyścigu na Węgrzech, jeśli Red Bull osiągnie zamierzony cel, nie będzie trzeba wymieniać kierowcy. To z pewnością ważna wiadomość dla fanów i samego Verstappena, który zawsze stara się osiągać jak najwyższe wyniki.
Niedoceniane możliwości Verstappena
Pierre Waché, dyrektor techniczny Red Bull Racing, zapewnił, że zespół skupia się na walce o zwycięstwo w tym roku. „Idziemy po wygrane w tym sezonie,” powiedział Waché, wskazując na ambitne plany zespołu. Mimo że Verstappen zajął czwarte miejsce w drugiej sesji treningowej, jego czas był o siedem dziesiątych sekundy gorszy od Lewis Hamiltona, najszybszego kierowcy na Hungaroringu. Wszyscy jednak wiedzą, że Red Bull ma jeszcze asy w rękawie, które mogą zaskoczyć rywali.
Wygrana Verstappena w RB22 mogłaby oznaczać ogromny zwrot akcji w trudnym początku sezonu. Po pierwszych modyfikacjach, które wprowadził zespół, holenderski kierowca zyskuje w końcu szansę na walkę o czołowe lokaty, co daje nadzieję na przywrócenie jego zamierzeń o zwycięstwie w wyścigach.
Verstappen zostaje w Red Bull
Rozmowy z zespołami Formuły 1 ujawniają, że scenariusz, w którym Verstappen opuszcza Red Bull, jest mało prawdopodobny. Choć pojawiły się spekulacje na temat ewentualnych negocjacji z zespołem McLaren, wiele źródeł twierdzi, że Verstappen w najbliższym czasie nie podejmie żadnej decyzji. Ta niepewność może być sposobem na wywarcie presji na zespół, by jeszcze bardziej skoncentrowali się na rozwoju auta.
Waché zapewnia, że Red Bull jest zdeterminowany w dążeniu do przywrócenia pozycji zwycięzcy. Niezadowolenie z braku wygranej osiągnęło apogeum, co może doprowadzić do koniecznych zmian. Dla Verstappena kluczowe jest ponownie stanąć na najwyższym podium; to motywacja, która zawsze go napędzała.