Mark Rushbrook spędził trzy i pół roku na budowie silnika Forda, który napędza Red Bull w tym sezonie. Rozmowa z GPblog w Miami na temat feedbacku, jaki otrzymuje od Maxa Verstappena, wiele mówi o cechach czterokrotnego mistrza świata oraz o tym, dlaczego Ford jest zachwycony jego wiedzą i doświadczeniem.
Powrót Forda do Formuły 1 po 22 latach. W tym sezonie Ford we współpracy z Red Bull Powertrains rozwija silniki dla Red Bull Racing i Racing Bulls. Mark Rushbrook, jako Globalny Dyrektor Ford Performance, kierował tym projektem od ponad trzech lat. W Miami Rushbrook ekskluzywnie opowiadał o tym, co współpraca z Red Bull oraz Verstappenem daje mu, co niemożliwe do uzyskania z komputerów.
Wczesna faza nowego programu silnikowego to nie tylko analiza danych. To przede wszystkim odczucia kierowcy, które mogą być przekazane inżynierom z Milton Keynes. Rushbrook podkreśla: „Wiemy, co możemy zobaczyć w naszej symulacji offline, ale uzyskanie rzeczywistego feedbacku od kierowcy z toru jest niezwykle istotne. Mamy wspaniały zespół kierowców, a zwłaszcza Maxa z jego doświadczeniem. Poziom szczegółowości, jaki potrafi przekazać, jest niesamowity i pomaga nam podejmować decyzje dotyczące miejsc, w których możemy coś poprawić.”
Co mówi Verstappen, czego nie pokażą dane? Rushbrook podkreśla, że Verstappen potrafi dostrzegać subtelności, które umykają inżynom, a są kluczowe dla zrozumienia działania pojazdu. „Są liczby, które widzisz na hamowni, jak krzywa mocy czy szczytowa wartość. Ale detale w sposobie, w jaki moc jest dostarczana i jak energia jest konserwowana, to wiedza, która kontekstualizuje dane widziane przez inżynierów. Dzięki temu wiemy, co naprawdę dzieje się z samochodem, jak się go odczuwa i jak to przekłada się na kontakt z asfaltem.”
Zwiększone napięcie między silnikiem elektrycznym a spalinowym w nowym regulaminie hybrydowym Formuły 1 na 2026 rok zmienia fundamenty zasilania pojazdów. Verstappen jest w stanie precyzyjnie określić, kiedy zachowanie samochodu jest niezgodne z danymi, dzięki czemu inżynierowie mogą szybciej wyeliminować problemy.
Pewność jako kluczowy element ustawień. Rushbrook odnosi się także do zaufania, które kierowca musi mieć wobec silnika. „Czasami to po prostu pewność kierowcy, że wie, co samochód zrobi, a co silnik elektryczny może uczynić. Jak to wpłynie na nich?” W kontekście nowych przepisów na 2026 rok pewność ta ma szczególne znaczenie. Verstappen zdolny jest do precyzyjnego opisu swojego doświadczenia, co przyspiesza proces kalibracji.
Rushbrook zwraca również uwagę na to, że Ford dzięki współpracy z dwoma zespołami i czterema kierowcami (Red Bull z Verstappenem i Isackiem Hadjarem oraz RB z Liamem Lawsonem i Arvidem Lindbladem) może korzystać z różnych źródeł feedbacku. To pozwala na analizowanie odczuć Verstappena w porównaniu do Hadjara czy różnic w odczuciach Lindblada i Lawsona w tych samych warunkach na torze.
GP Kanadyjskie: pierwsza prawdziwa próba silnika. W ten weekend silnik Red Bull Powertrains-Ford po raz pierwszy zmierzy się na torze, który szczególnie nagradza moc silnika. Circuit Gilles Villeneuve w Montrealu ma najdłuższe proste na kalendarzu i wymaga niskiego docisku, co oznacza, że samochody spędzają dłużej i intensywniej na pełnym gazie niż na innych torach. Feedback, jaki Verstappen dostarczył w ciągu ostatnich czterech wyścigów, zostanie poddany przetestowaniu w warunkach, które najlepiej oddają próbę silnika.
To, jak Rushbrook opisuje szybki cykl feedbacku – od odczuć Verstappena, przez wnioski inżynierów w Milton Keynes, aż po dostosowanie kalibracji – sugeruje, że Kanada to coś więcej niż tylko wyścig dla Forda. To póki co egzamin, który może wyznaczyć nowe standardy.