W świecie Formuły 1 nie brakuje emocji i spektakularnych zwrotów sytuacji. Ostatnie doniesienia dotyczące przyszłości Maxa Verstappena oraz oświadczenia zespołu Mercedes przyciągnęły uwagę fanów i ekspertów. Co naprawdę się dzieje za kulisami królowej motosportu?
Red Bull chce wykupić klauzulę kontraktową Verstappena za miliony
Menedżer Maxa Verstappena, Raymond Vermeulen, potwierdził, że przyszłość czterokrotnego mistrza świata wciąż stoi pod znakiem zapytania. „Mamy kontrakt do 2028 roku. Oczywiście istnieją klauzule, które pozwoliłyby nam odejść; te zawsze były. Ale nigdy z nich nie skorzystaliśmy. Przeciwnie, zawsze byliśmy lojalni i pozostaniemy lojalni” – stwierdził Vermeulen w rozmowie z Sport Bild. Dodał, że kluczowym czynnikiem w decyzji Verstappena jest chęć dalszych zwycięstw z zespołem Red Bull.
Pojawiają się plotki, że tajski właściciel Red Bulla, Chalerm Yoovidhya, rozważa wykupienie klauzuli odejścia Verstappena za kwotę w niskich, dwucyfrowych milionach. To pokazuje determinację zespołu w zatrzymaniu swojego najlepszego kierowcy, który w ostatnich latach przyniósł im wiele sukcesów na torze. Czy Volkan Verstappen zdoła ostatecznie zostać w Red Bull Racing na zawsze?
Mercedes wycofuje swoją prośbę o przegląd Prawa do Przeglądu wyścigu Monaco
W międzyczasie zespół Mercedes podjął decyzję o wycofaniu prośby o przegląd Prawa do Przeglądu dotyczącego kar nałożonych na George’a Russella podczas Grand Prix Monaco. „Możemy potwierdzić, że wycofaliśmy naszą prośbę o przegląd dotyczącą kar nałożonych i zastosowanych wobec George’a Russella podczas Monaco Grand Prix. W kontekście decyzji o unieważnieniu kary Pierre’a Gasly’ego uznaliśmy, że ważne było zbadanie wszystkich dostępnych opcji, aby zrozumieć wpływ kary Russella na wynik wyścigu” – napisał zespół na swoich mediach społecznościowych.
Pojawiające się informacje sugerują, że czasowy limit na składanie takich wniosków zmusił Mercedes do działania. „Nasza późniejsza współpraca z FIA i Formułą 1 pokazała ich determinację w recenzowaniu unikalnych okoliczności, które miały miejsce podczas Monaco Grand Prix” – dodaje zespół. Wycofanie wniosku może być zaskoczeniem, ale świadczy o pragmatyzmie Mercedesa, który stawia dobro sportu ponad osobiste ambicje.
W obliczu dynamicznych zmian w świecie Formuły 1, zarówno Red Bull, jak i Mercedes stają przed istotnymi decyzjami, które mogą wpłynąć na przyszłość zespołów oraz ich kierowców.