Max Verstappen wskazuje na kluczowy czynnik przed Węgierskim Grand Prix
Max Verstappen, czterokrotny mistrz świata, powraca z optymizmem na Węgierski Grand Prix, po udanym występie na Belgian Grand Prix, gdzie zajął trzecie miejsce. W swoim spojrzeniu na nadchodzący weekend, Verstappen podkreśla wagę dobrego ustawienia samochodu od samego początku, zaznaczając, że silny start często decyduje o wyniku rywalizacji na torze Hungaroring.
W ciągu ostatnich wyścigów Verstappen odniósł 130. podium w barwach Red Bull Racing, co dla zawodnika jest powodem do radości. „Spa było pozytywnym wyścigiem dla nas. Wszystko układało się dość sprawnie przez cały weekend, a miło było osiągnąć 130 podium z zespołem” – relacjonuje Holender. „Dla Węgier to ostatni wyścig przed przerwą letnią, więc to ostatni zryw. Tor jest zupełnie inny niż w Spa, musimy zobaczyć, jak wszystko się złoży i upewnić się, że dobrze ustawimy samochód. Na początku weekendu nastawienie ma ogromne znaczenie. Mam nadzieję, że ruszymy pełną parą, aby być jak najbardziej konkurencyjnymi. Cieszymy się, że wracamy, ponieważ wszędzie odczuwamy wsparcie fanów” – dodaje.
Czy Verstappen nauczył się na błędach sprzed roku?
Rok temu Verstappen miał kiepski weekend na Węgrzech, gdzie struggled dla tempa, zajmując ósme miejsce w kwalifikacjach i kończąc wyścig na dziewiątej pozycji, ponad minutę za zwycięzcą, Lando Norrisem. Przeszłość mocno odcisnęła piętno na jego wynikach, ale obecnie holenderski kierowca wygląda na pewnego siebie i zdeterminowanego, by zakończyć pierwszą część sezonu na wysokiej pozycji.
Zmiana w nastrojach Verstappena po wyścigu w Spa
Verstappen, wcześniej wyrażający swoje frustracje wobec regulacji Formuły 1, zmienia ton po udanym występie w Spa-Francorchamps. Po wyścigu, w którym zajął trzecie miejsce za Kimi Antonellim i Charlesem Leclerc, jego ocena zarówno własnego występu, jak i ogólnej konkurencyjności Red Bulla uległa poprawie. Zawodnik dostrzega różnice w priorytetach załóg, które muszą dostosować się do nowych charakterystyk samochodów.
„Później pojawiło się ożywienie. W Polsce można by to zinterpretować jako sygnał, że Red Bull wraca do gry” – zauważa Verstappen. To może być nowy początek dla zespołu, który wszedł w sezon z wielkimi nadziejami, ale musiał się zmierzyć z nieprzewidywalnymi wyzwaniami na torze. Z niecierpliwością czeka na nadchodzący wyścig, gdzie wsparcie kibiców może dodać jeszcze więcej motywacji do osiągnięcia sukcesu.