Chociaż w świecie Formuły 1 emocje wokół walki o mistrzostwo ledwo opadły, świat motorsportu nie zwalnia tempa, a my mamy dla Was podwójną dawkę spektakularnych wiadomości! Max Verstappen, dominator F1, ma ambitne plany poza królową sportów motorowych, a McLaren świętuje sprzedaż futurystycznej maszyny za astronomiczną kwotę. Przygotujcie się na dawkę wieści prosto z padoku, która zdefiniuje nadchodzący sezon w świecie wyścigów.

Czy Max Verstappen szykuje się do podboju świata GT3 z Mercedesem?
Projekt Maxa Verstappena poza Formułą 1 rozwija się w niesamowitym tempie, a mistrz świata ewidentnie nie zamierza osiąść na laurach po kolejnych triumfach w Red Bullu. Jego zespół GT3, który w 2025 roku zgarnął tytuł w Złotym Pucharze tej serii, właśnie dokonuje znaczącego zwrotu, żegnając się z dotychczasową współpracą z Aston Martinem. Od przyszłego roku stajnia kierowca z Holandii przejdzie na maszyny Mercedes-AMG. Ta decyzja nie jest przypadkowa, a wynika z niedawnych, udanych testów na torze Portimão w Portugalii. To, co dzieje się za kulisami jego prywatnego przedsięwzięcia, sugeruje, że Verstappen traktuje te wyścigi śmiertelnie poważnie.
Verstappen odniósł się do swoich oczekiwań i zobowiązań na nadchodzący sezon, podkreślając ambicje swojego projektu. Przejście na stajnię z Affalterbach, dostawcę silników dla swojego teamu w F1, to logiczny krok budujący synergię i zaufanie.
„Verstappen’s project outside Formula 1 continues to gather momentum, with the Dutchman outlining his expectations and plans for the upcoming season.”
Wielu ekspertów zastanawia się, czy to tylko hobby, czy może preludium do pełnoprawnego zaangażowania w inne, długodystansowe serie wyścigowe po zakończeniu kariery w F1? Z pewnością mocne zaplecze techniczne i rosnące sukcesy jego zespołu GT3 sprawiają, że ten wątek trzeba śledzić z uwagą. Czyżbyśmy byli świadkami narodzin kolejnego wielkiego przedsięwzięcia w świecie motorsportu, firmowanego nazwiskiem Verstappen?
McLaren zamyka rok w oszałamiającym stylu: Bolid 2026 za cenę małej fortuny
Podczas gdy dyskusje toczą się wokół przyszłości kierowców i dostawców silników w Formule 1, McLaren postanowił z hukiem zakończyć ten sezon, wystawiając na aukcję przyszłość. Ich bolid na sezon 2026, nazwany MCL40A, został sprzedany w partnerstwie z RM Sotheby’s w ramach serii celebrującej „Potrójną Koronę” (Triple Crown). Kwota, jaką osiągnięto, to czysta astronomia i symbol statusu, jaki wciąż ma nowoczesna maszyna F1.
MCL40A, który zadebiutuje na torze dopiero w 2026 roku, osiągnął cenę niemal 11,5 miliona dolarów amerykańskich – dokładnie $11,480,000 (czyli około 8,494,000 funtów brytyjskich). Jest to dowód na to, jak wiele warta jest inżynieria i prestiż stajni z Woking.
Co ciekawe, sam bolid będzie napędzany jednostką Mercedes-AMG, co tworzy interesujący zbieg okoliczności, biorąc pod uwagę wybór Verstappena dla jego zespołu GT3. Jednak szczęśliwy nabywca musi uzbroić się w cierpliwość, ponieważ odbiór gotowego samochodu jest zaplanowany dopiero na rok 2028! Na ten czas McLaren zobowiązał się do dostarczenia modelu wystawowego z sezonu 2025.
Pakiet, który trafił w ręce zwycięzcy, to nie tylko kawałek metalu i włókna węglowego, ale kompletny wejściowy bilet do świata ekskluzywnego motorsportu. W jego skład wchodzi wizyta w McLaren Technology Centre, podwójna wizyta typu Hospitality na dwóch wybranych wyścigach Formuły 1, a także – co dla purystów jest prawdziwym smaczkiem – dostęp do relacji z wyścigów 24 Godziny Le Mans i Indianapolis 500. To transakcja kompletna, łącząca energię F1 z tradycją legendarnych wyścigów wytrzymałościowych i amerykańskiej ikony. Niewielu może się pochwalić takim arsenałem doświadczeń w świecie motorsportu.