Pierwsza wyścigowa runda Formuły 3 przyniosła dramatyczne zwroty akcji. W momencie, gdy emocje sięgały zenitu, doszło do poważnego incydentu na torze Madring, w którym uczestniczyło wiele samochodów. Szczęśliwie, wszyscy kierowcy zaangażowani w ten wypadek wyszli z niego bez szwanku.
Multi-uderzenie na początku wyścigu
W trakcie pierwszego okrążenia, sędziowie byli zmuszeni wywiesić czerwoną flagę, co świadczy o powagę sytuacji. Na torze zaczął się zator, w wyniku którego miało miejsce zderzenie dwóch samochodów zespołu Van Amersfoort Racing, prowadzonych przez Enzo Deligny oraz Bruno del Pino, które zderzyły się w zakręcie siódmym. W międzyczasie, w tle, samochód Macieja Gladysza z zespołu ART Grand Prix wyleciał w powietrze — nie zdążył się bowiem zatrzymać po tym, jak pozostali kierowcy zareagowali na incydent, który zdarzył się przed nim.
Bezpieczne zakończenie dla kierowców
Po wypadku, w którym udział wzięli Gladysz, Deligny, Jose Garfias, Fernando Barrichello, Michael Shin oraz Nicola Lacorte, stracili oni możliwość kontynuowania wyścigu. Warto jednak zaznaczyć, że Noah Strømsted i Fionn McLaughlin, mimo pierwotnych problemów, zdołali powrócić do pit lane. Jak podano w oficjalnym komunikacie na mediach społecznościowych, wszystkie zaangażowane w wypadek osoby są w dobrej formie.
„Jesteśmy wdzięczni, że wszyscy kierowcy wyszli z tego bez szwanku,” zakończyli przedstawiciele Formuły 3, podkreślając istotę bezpieczeństwa w tym wymagającym sporcie.
Kontynuacja wyścigu
Pomimo dramatycznych wydarzeń, pierwsza wyścigowa runda weekendu została wznowiona. Wyścig planowany jest na godzinę 18:35 czasu lokalnego (17:35 BST), co powinno przyciągnąć uwagę miłośników sportów motorowych na całym świecie. Emocje są gwarantowane, a kibice z niecierpliwością oczekują kolejnych zawirowań na torze.