Mercedes stawia na równowagę: bez preferencji między kierowcami
W zespole Mercedes panuje napięcie, lecz to nie przeszkadza im w podtrzymaniu strategii, która może przynieść korzyści zarówno dla zespołu, jak i dla obydwu kierowców. Szef zespołu, Toto Wolff, zapowiedział, że na ten moment nie zamierzają faworyzować jednego z kierowców na podstawie obecnych okoliczności w mistrzostwach, co może stanowić wdzięczną wiadomość dla rywali, zwłaszcza dla Lewisa Hamiltona z Ferrari.
Kimi Antonelli liderem, ale walka trwa
Po zwycięstwie Kimi Antonelli w Belgii po dramatycznym starcie, zarówno on, jak i jego kolega z zespołu George Russell, odnoszą się do wyzwań, które stawia przed nimi rywalizacja. Antonelli umocnił swoją pozycję lidera, mając 45 punktów przewagi nad Hamiltonem, który znalazł się na drugiej pozycji. Po wcześniejszym incydencie z Russell’em, teraz również punktacja zespołu Mercedes trzyma się mocno, co stawia ich na czołowej pozycji z 358 punktami.
Jak zauważa Wolff, wyzwania związane z niezawodnością i wewnętrznymi konfliktem pomiędzy Antonelli a Russell’em mogą stworzyć poważne problemy, dlatego strategia zespołu powinna skupiać się na unikaniu walki wpływającej na wyniki. „Nie chcemy, aby 'yo-yoing’ między kierowcami kosztowało nas zwycięstwo, tak jak miało to miejsce w Barcelonie,” powiedział Wolff, podkreślając, że sukces zespołu jest dla nich priorytetem.
Wolff o przyszłości kierowców: żadnych ograniczeń w dążeniu do zwycięstwa
Kiedy padło pytanie, czy przewaga Antonellego uzasadnia wprowadzenie rozkazów zespołowych, Wolff stanowczo odpowiedział, że żadnemu z kierowców nigdy nie zostanie odebrane zwycięstwo. „Jeśli jedna z naszych maszyn jest z przodu, a kwestią jest zwycięstwo, podejmiemy decyzje dla dobra zespołu. Ale nie pozwolimy, aby jeden kierowca pozbawił drugiego wygranej,” wyjaśnił. To podejście podkreśla chęć utrzymania równowagi, w której każdy kierowca ma szansę na sukces, bez niesprawiedliwości.
Wobec ostatnich zawirowań, w tym pecha Russell’a, Wolff wyraża nadzieję, że brytyjski kierowca powróci do formy, podkreślając, jak zaszczytem jest być reprezentantem Mercedesa. Jak dodał, „Każdy z naszym kierowców jest częścią bardzo elitej grupy. To zaszczyt prowadzić Mercedesa, ale potrzebujemy odrobiny szczęścia, aby również nasze umiejętności mogły błyszczeć.”