Toto Wolff odrzuca teorie o rywalizacji z Christianem Hornerem przy zakupie udziałów w Alpine
Zainteresowanie Mercedesu mniejszymi udziałami w zespole Alpine z pewnością wywołuje wiele spekulacji. Zwłaszcza że obie strony, w tym Toto Wolff oraz były dyrektor Red Bulla, Christian Horner, nieustannie pojawiają się w medialnych doniesieniach. W tak emocjonującym kontekście, Wolff zdecydowanie zaprzecza, że jakiekolwiek negocjacje dotyczące udziałów są związane z chęcią prześcignięcia swojego rywala.

Wolff mówi jasno: to nie gra z Hornerem
Toto Wolff, szef zespołu Mercedes, wyraził swoje stanowisko w kwestii potencjalnego zakupu 24% udziałów w Alpine, obecnie zarządzanym przez Otro Capital. W rozmowie z PA Sport przyznał, że nie ma to żadnego związku z jego rywalizacją z Christianem Hornerem. „Us looking at that stake is in no connection with Christian. And the idea that there is a rivalry between Christian and me around who buys an Alpine stake is made up,” powiedział Wolff. To wyraźne stanowisko sugeruje, że dla Wolffa kluczową kwestią jest strategia inwestycyjna, a nie osobiste animozje.
Potencjał strategiczny inwestycji
Według Wolffa decyzja w sprawie zakupu nie została jeszcze podjęta. Zarząd zespołu Mercedes prowadzi analizy z różnych perspektyw, aby ustalić, czy inwestycja w Alpine może przynieść wymierne korzyści. „We are looking at it from different angles, and we haven’t come to any conclusions. We want to know whether it makes sense,” dodał. Kluczowym wątkami są zarówno korzyści finansowe, jak i długofalowa strategia wyścigowa.
Briatore komentuje sytuację
Również Flavio Briatore, były szef zespołu Renault, odniósł się do tej sytuacji, podkreślając, że rozmowy dotyczące potencjalnego zaangażowania Mercedesa prowadzone są na poziomie firmowym, a nie bezpośrednio z osobami zarządzającymi, takimi jak Wolff. „The ongoing talks are being held with Mercedes as a company rather than involving Toto Wolff directly,” zauważył.
Briatore uspokajał także wszelkie obawy dotyczące wpływu mniejszego udziału Mercedesa na wewnętrzną strukturę Alpine. Jak twierdzi, większościowi właściciele zazwyczaj utrzymują kontrolę, a wpływ mniejszościowych akcjonariuszy na decyzje bywa ograniczony. Warto więc śledzić na bieżąco, jakie decyzje podejmą obie strony w najbliższych tygodniach, bo sytuacja w Formule 1, jak zwykle, jest wyjątkowo dynamiczna.
W kontekście nadchodzących wyścigów oraz potencjalnych zmian w strukturach zespołowych, ta kwestia może wpłynąć na całą stawkę w przyszłych sezonach Formuły 1.