Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
AKCEPTUJĘ
f1zone f1zone
  • Home
  • Wiadomości F1
    • Robert Kubica
  • Zespoły F1
    • Kick Sauber
    • Visa Cash App RB
    • Alpine
    • Aston Martin
    • Ferrari
    • Haas
    • McLaren
    • Mercedes
    • Red Bull
    • Williams
  • Kontakt
Czytasz: Wyścig w Abu Zabi: nieoczekiwana degradacja opon burzy strategie na 2025 rok.
Formuła 1Formuła 1
Szukaj
  • Home
  • Categories
  • More Foxiz
    • Blog Index
    • Sitemap
Follow US
© Foxiz News Network. Ruby Design Company. All Rights Reserved.

Formuła 1 - Sporty motorowe

Wyścig w Abu Zabi: nieoczekiwana degradacja opon burzy strategie na 2025 rok.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski
6 grudnia 2025

Zapomnijcie o nudnej, z góry ustalonej strategii na finał sezonu Formuły 1 w Abu Zabi! To, co miało być prostym wyścigiem na jeden pit stop, nagle staje się potencjalnym polem minowym dla inżynierów. Niepokojące sygnały z treningów sugerują, że Pirelli znów może nas zaskoczyć, a Alexander Albon i Carlos Sainz ostrzegają, że degradacja opon jest daleka od przewidywań. Czeka nas niedziela pełna strategicznej loterii!

Wyścig w Abu Zabi: nieoczekiwana degradacja opon burzy strategie na 2025 rok.

Spis treści
  • Rewolucja strategii na Yas Marina: Czy jeden stop to już przeszłość?
  • Dlaczego przednie opony nagle stały się problemem?
  • Kłopoty Williamsa a McLaren i wewnętrzne batalie

Rewolucja strategii na Yas Marina: Czy jeden stop to już przeszłość?

Zeszłoroczny wyścig na historycznym obiekcie Yas Marina Circuit dostarczył nam mieszanych obrazów strategicznych. Rok 2022 pokazał nam niemal idealny podział sił, z połową stawki stawiającą na jeden stop, a drugą na dwa. Natomiast w 2023 roku dominowała koncepcja dwóch wizyt w boksach, co odzwierciedlało ówczesne właściwości gum Pirelli. Z poprawkami konstrukcyjnymi i mechanicznymi wprowadzanymi przez włoskiego dostawcę opon, wszyscy oczekiwali, że progres w trwałości sprawi, że sezon 2025 zamknie się pewnym, monochromatycznym one-stopperem. Ale jak to w Formule 1 bywa, nic nie jest pewne aż do mety.

Zarówno Alexander Albon, jak i jego kolega z Williamsa, Carlos Sainz, po piątkowych sesjach treningowych wysłali sygnały ostrzegawcze, które mogą wywrócić kalkulacje do góry nogami. Brytyjski zespół, zajęty gaszeniem „małych pożarów” – jak ujął to Albon – miał powody do niepokoju, zwłaszcza obserwując tempo zużycia gum.

Albon podsumował swoje odczucia po FP1 (gdzie w pierwszym treningu udostępnił bolid debiutantowi, Luke’owi Browningowi) dosadnie:

„I think we are like a little bit of fire extinguisher, [putting out] little fires everywhere,”

Jednak to nie problemy z balansem napędzały główny niepokój. Kierowca Williamsa przyznał, że rzeczywistość jest znacznie bardziej wymagająca dla opon, niż zakładano.

„Degradation is high, much higher than I think we all expected, so it all makes Sunday interesting and I think before the event it was a clear one stop and now let’s see.”

Wygląda na to, że optymizm bazujący na postępach Pirelli w sezonie 2025 może okazać się przedwczesny. Nie chodzi tu o brak przyczepności, ale o nieoczekiwanie szybkie zużycie kluczowych mieszanek. Albon wskazał na przód bolidu jako główne źródło problemów, spekulując jednocześnie o wpływie stanu toru.

„But yeah, it’s strange. I think there is a lot of grip out there, but the fronts are just sliding a lot and you see everyone’s grading the front tyre.”

Dlaczego przednie opony nagle stały się problemem?

Trudno jednoznacznie wskazać przyczynę tak radykalnej zmiany w przewidywaniach strategicznych. Alexander Albon zasugerował, że niedawna zmiana nawierzchni na częściach toru w Abu Zabi mogła wpłynąć na interakcję opony z asfaltem. Zazwyczaj, świeżo położony asfalt wpływa na ogólną przyczepność, ale w tym przypadku, najwyraźniej, wpłynęło to negatywnie na trwałość przedniej osi.

Wielu ekspertów zakładało, że jeśli jakaś strategia będzie obowiązywać, to właśnie ta na jeden pit stop, która automatycznie minimalizuje ryzyko związane z ruchem w alei serwisowej i pozwala na czystsze zarządzanie wyścigiem. Teraz jednak strategie mogą być bardziej płynne i zależeć od tempa degradacji na ostatnich stintach.

Te obawy zostały silnie potwierdzone przez Carlos Sainza. Hiszpan, który w Abu Zabi ma za sobą intensywny dzień testów, również zauważył anomalię.

„Very high deg,”

Sainz, podsumowując sytuację, przyznał, że niespodzianka była powszechna:

„I think the degradation has surprised a bit everyone because the last few years here it’s been a one stop. [It] probably will be still a one stop or it will be close to it, but the front tyres and the degradation was much higher than I think what everyone expected.”

Tak więc, mimo że Sainz nadal uważa one-stopper za najbardziej prawdopodobny scenariusz, sugeruje, że granicę między jednym a dwoma pit stopami zatrze się. Zespoły będą musiały być gotowe na błyskawiczne przestawienie się na strategię „dwa razy szybciej zużyj, dwa razy szybciej wymień”, co wprowadza ogromną zmienną do niedzielnego Grand Prix.

Kłopoty Williamsa a McLaren i wewnętrzne batalie

Podczas gdy Williams i Ferrari muszą zmierzyć się z nieprzewidywalną przyczepnością, w McLarenie sytuacja jest diametralnie inna – choć równie napięta. Mowa tu bowiem o potyczce o mistrzostwo kierowców i konstruktorów toczonej między Lando Norrisem, Maxem Verstappenem i Oscarem Piastrim.

Szef McLarena, Zak Brown, musiał podjąć kluczowe decyzje, zanim bolidy z Woking w ogóle wyjadą z garaży na sesję kwalifikacyjną. Brown jasno określił intencje zespołu wobec swoich zawodników, Norrisa i Piastriego: poinformował ich, że będą mogli „ścigać się swobodnie”, o ile obaj pozostaną w walce o tytuł mistrzowski. Aktualnie Norris ma lekką przewagę punktową nad Verstappenem (12 punktów), a Piastri depcze mu po piętach (16 punktów straty). Ta szarża może jednak szybko ulec zmianie – i wtedy zasady gry mogą ulec rekalibracji, wymuszając narzucenie team orders, których nikt nie lubi. To klasyczny scenariusz, w którym zarząd techniczny musi balansować między wolnością kierowcy a interesem całego zespołu.

0 / 5. Ocen: 0

Previous Article Marko przyznaje: Red Bull musi znaleźć swoje tempo, by pokonać McLarena w Abu Zabi. Marko przyznaje: Red Bull musi znaleźć swoje tempo, by pokonać McLarena w Abu Zabi.
Next Article Kierowcy F1 z uwagą śledzą walkę o tytuł w Abu Zabi. Kierowcy F1 z uwagą śledzą walkę o tytuł w Abu Zabi.

Formuła 1

Tsunoda na marginesie F1: słowa Montoyi o zapomnieniu w wyścigowym świecie

Tsunoda na marginesie F1: słowa Montoyi o zapomnieniu w wyścigowym świecie

Mateusz Wolski

Szybkie 600 zasady gry i wyniki losowania

20 października 2020

Lvbet czy noble gdzie lepiej obstawiać sporty walki

8 maja 2021

Wypłata pieniędzy z wykorzystaniem twarzy

21 maja 2021

3 popularne firmy online

23 grudnia 2021

Jaką firme wybrać na 2022 rok?

2 stycznia 2022

F1 News

  • Robert Kubica
  • Zespoły F1
  • Mapa strony

Formuła 1

  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin

F1Zone.pl – serwis poświęcony królowej wyścigów!

Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?