Johann Zarco wraca do treningów po brutalnej kontuzji, która przydarzyła mu się na Grand Prix Katalonii. 35-letni Francuz ma na celu powrót we wrześniu, jednak rozważane są także opcje zakończenia kariery po sezonie 2026. Kaskaderski upadek w Barcelonie wywołał szok wśród fanów i ekspertów, ale Zarco szybko znalazł się na drodze do rehabilitacji.
Trudna droga do powrotu
Po szokującym wypadku w Barcelonie, Johann Zarco przeszedł długą drogę do zdrowia. W wyniku tragicznego incydentu, w którym stracił kontrolę na zakręcie i został wciągnięty w tył motocykla Pecco Bagnaia, Francuz doznał poważnych obrażeń. Jego noga była uwięziona między wirującym kołem a wydechem, co doprowadziło do wielu nieprzyjemnych skutków, choć na szczęście nie złamał żadnej kości. Zdecydowano na non-szyjową rehabilitację z powodu znacznych uszkodzeń więzadeł oraz oparzeń, które uniemożliwiły mu operację.
Jak tłumaczy zespół LCR Honda: „Po wypadku w Katalonii początkowe skany MRI zostały wykonane, gdy kolano było jeszcze mocno spuchnięte, co utrudniało dokładną ocenę obrażeń. Z czasem, gdy obrzęk ustąpił, uzyskano jaśniejszy obraz i bardziej pozytywne prognozy.” Zarco wykazuje niezwykłe tempo w rehabilitacji, a medycy są pod wrażeniem jego postępów.
Kto zajmie miejsce Zarco?
W miarę jak Zarco niepewnie powraca do zdrowia, pojawiają się pytania o przyszłość Cal Crutchlowa, który zastępuje go w zespole LCR Honda. Brit ma szansę na udział w nadchodzącym wyścigu na legendarnej trasie Silverstone. Trzykrotny zwycięzca MotoGP mocno walczy, aby wrócić do formy, mimo że nie jest to łatwe, zwłaszcza w jego wieku. Crutchlow podzielił się swoimi odczuciami na temat dotychczasowej jazdy: „Jestem zawiedziony, bo z pewnością pokonałbym Augusto Fernández. Mimo problemów technicznych zająłem 16. miejsce, ale przynajmniej byłem zadowolony z jazdy.”
Zarco jest postacią wielce rozpoznawalną w świecie MotoGP i jego powrót to wydarzenie, na które czeka wiele osób. Czas pokaże, czy poradzi sobie z wyzwaniem i czy naprawdę rozważa zakończenie kariery po sezonie 2026.