
09.12.2008
800 + 1. W tej niesprawiedliwie przyjętej liczbie kryją się twarze, dla większości z nas pewnie anonimowych, pracowników Hondy. Plus jeden pewny, nie anonimowy Button. Wyobraźcie sobie osiemset ludzi idących ulicą wśród świątecznych dekoracji. I spróbujcie powiedzieć każdemu z nich: zwalniam cię....
Najbardziej zdumiewającym w całej historii ostatnich dni Hondy w F1 jest fakt wiary całego zespołu w bolid RA109. Po fatalnym sezonie, w pełni poświęconym na przygotowanie nowej maszyny, po kolejnych i (jeszcze) kolejnych milionach wpompowanych w usprawnienia, po rozczarowaniu i narzekaniu kierowców i fanów, że dla Hondy sezon ’08 to sportowy czyściec i -wreszcie - po decyzji oddalonych o setki kilometrów władz tokijskich, że nastał koniec wszystkiego, oni, zgromadzeni w garażach w Brackley nadal wierzą...
Dziś wiemy niewiele więcej, niż wczoraj, przedwczoraj czy w dniu japońskiej apokalipsy. A przecież mówi się, że Button prosił o rozwiązanie swojego kontraktu, gwarantującego mu 8 milionów ze sezon. Że sentymentalny dotąd David Richards ugnie się kolejny raz i zainwestuje w Hondę (eks-BAR) „ten ostatni raz”.
Nie mam milionów potrzebnych Hondzie na utrzymanie i nawet gdybym wygrał rekordowego totka sporo by mi brakowało. Ale w zapewnienia Hondy, tej anonimowej i tej medialnej wierzę bardziej nawet niż w głośne zapewnienia Ferrari, McLarena czy BMW. Nie dlatego, że wierzę w jakąś tajną broń schowaną gdzieś pomiędzy KERS a szkieletem nowej aerodynamiki i że Brawn wie coś, czego żaden szef nie wie i wiedzieć nie będzie. Wierzę, bo za solidarną pasją ludzi z Brackley kryją się prawdziwe dramaty pakowane w bożonarodzeniowy papier i podpisywane: „co dalej, jeśli nie Honda?”
„Gdy udawałem się do garażu, by sprawdzić, co się tam dzieje, nie miałem najlepszego nastroju. Ale po pół godziny przebywania z załogą zdałem sobie sprawę, że możemy to wszystko zmienić. To, co możemy teraz zrobić, to być pozytywnie nastawionym - i tak też robimy” - powiedział Button.
![]() | Dawid Prokopowicz Ilość felietonów: 9
"W tak niezwykłych okolicznościach przyrody, ....i tej, i niepowtarzalnej... ostatni felieton |
![]() | Maurycy Kochański Ilość felietonów: 1
Kierowca Formuły 3 i czterokrotny mistrz Polski (1999, 2005, 2006, 2008). ostatni felieton |
| 20.07.2009 | Formuła (z)na lepszą przyszłość? |
| 08.06.2009 | Guzik mocy |
| 19.03.2009 | Niezmienna potrzeba ciągłych zmian |
| 14.01.2009 | W poszukiwaniu zaginionej mocy |
| 09.12.2008 | Honda to nie jest kot w worku |
| 05.12.2008 | "Ho, ho, ho...nda" |
| 28.11.2008 | Olimpijski osiemnastobój |
| 13.11.2008 | Robert, Polska Ci kubicuje |
| 07.11.2008 | Hamilton to nie Luter King |
| 21.06.2010 | F1 - poprawić show |
| 06.05.2010 | Ferrari - team spod znaku rumaka czy hipokryzji? |
| 12.10.2009 | Kubica nie był pierwszy... |
| 23.04.2009 | Czas na piaski - zdaniem Eksperta |








