Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Rosji 2017-04-30
f1 - GP Rosji

Autorzy felietonów

Dawid ProkopowiczDawid Prokopowicz   Ilość felietonów: 10

"W tak niezwykłych okolicznościach przyrody, ....i tej, i niepowtarzalnej...

ostatni felieton

Felietony tego autora

Felietony innych

F1 - Niezmienna potrzeba ciągłych zmian

Niezmienna potrzeba ciągłych zmian

19.03.2009

Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki - powiedział Mosley, podając rękę Ecclestonowi. Obaj panowie przeszli więc mostem, oznajmując zgromadzonym przy brzegu dziennikarzom: "Będzie zmiana".

Czy jest coś bardziej trwożnego niż szara eminencja z cicha ustawiająca bieg wydarzeń? Jest. Druga szara eminencja, która z pierwszą wejdzie w sojusz. Daleko mi do historycznych porównań, ale Maxa i Berniego układ o zmianie przepisu to dla FOTA zmiękczona wersja paktu Ribbentrop-Mołotow. ("Coś się dzieje. Ktoś zaatakuje. Tylko z której strony?")

Coraz pewniejsze swych ryzykownych tez zdają się być brytyjsko-francuskie media: Mosley i Ecclestone chcą rozbić jedność członków FOTA, a przez to zapewnić sobie władanie na kolejne lata.Upodobanie do trwania przy zmianach można tłumaczyć różnie. Powie ktoś, że liczący sobie łącznie 146 lat panowie muszą działać i im bardziej radykalna jest to aktywność, tym gorzej dla świata. Ale liczbą zmarszczek trudno wyjaśniać decyzje, co do których nawet glob drapie się po głowie. O najbardziej zainteresowanych - kierowcach, zespołach i kibicach - nie wspomniawszy. Przed podjęciem decyzji o zmianie punktów miał się Mosley pytać i, co ważniejsze, wzorować na opiniach sympatyków F1. Jeśli wtorkowe zmiany są rzeczywiście efektem kibicowskiej ankiety, to - pytam - kim są ci kibice i ile dostali za "właściwe" typowanie?

Kierowcy - inaczej niż ich zespołowi skarbnicy - patrzą na postanowienia FIA. Jeśli zmiany rzeczywiście ustanowią mnie jednym z kandydatów do tytułu, ok. Jeli nie - nowe regulacje są złe. Nie dziwi oburzenie Alonso (co by nie było: dwukrotnego mistrza świata!), który zaapelował dziś o ponowne przemyślenie afery punktowej. Niechętny musi być Kubica i Hamilton, któremu - chcąc nie chcąc - pragnie się dziś powiedzieć - wygrałeś mniej, a mimo to tryumfowałeś - uważaj synu, bo szczęśliwej powtórki nie będzie.

I my, kibice. My, którzyśmy ponoć "winni" najbardziej. Bo chcą prawdziwych wyścigów, 'krwi', walki do końca! - tłumaczył Ecclestone. I choć powiem od siebie, to powiem: nie, nie prawda. Mnie odpowiadało, jak było. Status quo z 2008 mógłby zostać zachowany w 2009. Kto zarzuci ubiegłorocznej Jedynce, że było nudno i nieatrakcyjnie?

Jeśli media mają rację i w decyzji wspierającej medalowy pomysł Ecclestone'a rzeczywiście wykrystalizował się polityczno-sportowy pakt Ribbentrop-Mołotow, to póki "leśnym dziadkom" starczy sił, będą zmiany w Jedynce. Rokrocznie. Tylko kto, w dobie kryzysu, wytrzyma dłużej - F1 czy "zmiennicy"?


Koniec końców, miał rację Hemingway, pisząc, że "człowiek nie mądrzeje na starość, a robi się bardziej ostrożny."

Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: