Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Węgier 2017-07-30
f1 - GP Węgier
Słonecznie

35°C

16 km/h

Autorzy felietonów

Dawid ProkopowiczDawid Prokopowicz   Ilość felietonów: 10

"W tak niezwykłych okolicznościach przyrody, ....i tej, i niepowtarzalnej...

ostatni felieton

Felietony tego autora

Felietony innych

F1 - Hamilton to nie Luter King

Hamilton to nie Luter King

07.11.2008

Kto by przypuszczał, że rozsmakowanej tryumfem Hamiltona Anglii szybko przejdzie przełknąć gorzką tabletkę na uspokojenie. Sprawcą nowego zamieszania jest Bernie Ecclestone, a w zasadzie jego komentarz w sprawie (domniemanych?) rasistowskich treści odnoszonych w stronę Hamiltona: „Rasizm? to był raczej jakiś żart”. Szef Jedynki nie spodziewał się jednak, że w obronie narodowego bohatera staną wszyscy.


Nikt nie dyskutuje z tezą, że jakakolwiek dyscyplina sportowa powinna być wolna od rasistowskich uprzedzeń. Nie dyskutuje z nią także Ecclestone, choć forma, w jaką obrał swoje ostatnie wypowiedzi, mogłaby zwiastować stanowisko odmienne. Formuła 1 jest zresztą jednym z najmniej narażonych na rasistowskie uprzedzenia sportów, bez mała wyprzedza w tym względzie piłkę nożną, lekką atletykę czy koszykówkę.

Piłkarze, także w Anglii, na co dzień spotykają się z nieposzanowaniem prawa do tolerancji. Niektórzy wychodzą temu naprzeciw, uczestnicząc w akcjach typu (Let’s kick racism out of football), inni - jak Samuel Eto’o z Barcelony - ostentacyjnie schodzą z boiska w trakcie meczu, gdy w ich stronę kierowane są „małpie” gesty. A Hamilton odpowie, w biegu, krótko, jak gdyby kilka naprędce wypowiadanych słów miała załatwić sprawę. A jest Lewis gwiazdę niewyobrażalnego wręcz formatu, o poparciu większym pewnie niż Barack Obama. Nikt nie każe Brytyjczykowi odgrywać roli Lutera Kinga F1. Nikt nie zmusza go także, by na znak protestu wysiadł z bolidu podczas wyścigu...Ale gdy cały świat wmawia Hamiltonowi, że doświadcza przykrej nietolerancji i powinno go to boleć, to coś tu nie jest w porządku.

Jeden z ambasadorów FARE, Paul Elliot wezwał dziś Berniego Ecclestona do rezygnacji z piastowanego przez niego stanowiska. „Jego komentarza są żałosne i uwłaczające" - grzmiał Elliot. "Lewis Hamilton wniósł ogromnie wiele w promocję kraju i sportu, a ten sport ma obowiązek ochrony jego i jego rodziny”. Brytyjska wrażliwość na rasistowskie zagrywki jest dziś zaskakująca, a śmiem twierdzić, że będzie jeszcze większa, bo w medialno-brukowym nakręcaniu ideowych wojenek są Anglicy znakomici (Maxa Mosley’a historia z sadomasochistyczną orgią w tle). Co innego, gdyby mistrzem był Button, a Hamilton „kręciłby” się w środku stawki. Czy i wtedy, z równie wielkim zapałem, całe Wyspy grzmiałby „kick the racism out of F1”?

Ciekawe, ilu brytyjskich fanatyków Hamiltona „brzydko” komentowało przed telewizorami ubiegłorocznego Alonso, tegorocznego Massę i Kubicę z ostatniego okrążenia ostatniego wyścigu?

Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: