Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Australii 2017-03-26
f1 - GP Australii
Pochmurno

18°C

26 km/h

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Jackie Stewart - mistrz lat nieparzystych

Udostępnij na Facebook
03.09.2011 09:50, autor: Paweł Świderski, wyświetleń: 2521
 W Formule 1 zawsze był ktoś, kto wyprzedzał swoją epokę. Było kilku wybitnie uzdolnionych kierowców w tym sporcie, choć nie zawsze ci wielcy mistrzowie wygrywali seriami. Na pewno Jackie Stewarta można zaliczyć do grona największych sław tego sportu. Zastąpił on innego wielkiego mistrza Jima Clarka.
 Jackie posiadał coś więcej niż tylko talent – to był dodatkowy zmysł, który nie zawodził go przy zawrotnych prędkościach i niebezpiecznych momentach. Ten zmysł pozwalał pokonać zakręt nieco szybciej od rywali, co więcej, robił to z niesłychaną łatwością i gracją. To wyczucie samochodu przekraczało wręcz granice fantazji. Był perfekcjonistą: potrafił przejechać kolejnych kilka okrążeń w idealnie jednakowym czasie. W czasie 9 lat startów zwyciężył w 27 wyścigach Grand Prix. Zdobył trzy tytuły mistrza świata. Niektórzy komentatorzy są zdania, że gdyby miał nieco więcej szczęścia, były w stanie pobić rekord legendarnego Argentyńczyka Fangio – 5 mistrzowskich tytułów.

Jednak od początku. Pochodzący z Dumbarton w Szkocji Stewart, nie marzył o karierze kierowcy. Trenował strzelanie do rzutków, był nawet członkiem brytyjskiej kadry olimpijskiej. Jednak w 1961 r. jego zainteresowania znacznie się zmieniły. Zaczął interesować się klubowymi zawodami samochodowymi. Młody Szkot postanowił spróbować swoich sił za kierownicą i okazało się, że ma do tego ogromny talent. Przez trzy kolejne lata startował w lokalnych imprezach, następnie został zatrudniony w zespole F3 Kena Tyrrella. W zaledwie parę miesięcy stał się prawdziwą gwiazdą zespołu. Wygrywał praktycznie wszystkie wyścigi, w których brał udział. W pierwszym sezonie startów zaledwie dwukrotnie musiał przełykać gorycz porażki, jednak na skutek wypadku i awarii auta, nie zaś z własnej winy.

Szybko zaczęły interesować się młodym Szkotem poważniejsze marki. Na początku sezonu 1965 Stewart został zaangażowany do zespołu BRM. Mimo, że był debiutantem, to od samego początku nie ustępował najlepszym kierowcom świata. W pierwszym sezonie startów w Formule 1 wygrał GP Włoch, a w końcowej punktacji zajmują 3 miejsce, ustępując jedynie Clarkowi i Hillowi.

Przez dwa następne lata talent Stewarta nie wystarczał do wygrywania, gdyż samochody BRM były wyraźnie przestarzałe i nie nadawały się do walki z czołówką. W 1968 roku Stewart powraca do swego dawnego opiekuna Tyrrella, który wprowadził swój zespół do najwyższej serii wyścigowej, wyposażając go w samochody Matra - Ford. Był to rok pełen walki pomiędzy Stewartem i Grahamem Hillem. Pomimo kilku spektakularnych zwycięstw Szkot musiał uznać wyższość swojego rywala.

Kolejny rok należał już do Jackie Stewarta. Szkot królował niepodzielnie. Niemal bez większego wysiłku wygrał 6 eliminacji i mógł cieszyć się ze swojego pierwszego mistrzowskiego tytułu. Jednak tytuł nie sprawił, że Stewart zaczął wygrywać także w kolejnym sezonie. Jego kariera przebiegała niejako „w kratkę” – nazywano go „mistrzem lat nieparzystych”. W 1970 r. Tyrrell kupił dla swego zespołu brytyjskie samochody March, które miały być asem w rękawie ekipy, jednak okazały się kompletną klapą. Nawet talent i wirtuozeria Stewarta nie pomogły i sezon 1970 poszedł na straty.

W 1971 roku Tyrrell postanawia wystawić własne auto, zaprojektowane i wykonane w ramach zespołu Tyrrell- Ford. Bolid sprawował się bez zarzutów, więc Stewart po raz drugi rozdawał karty na torze. 6 wygranych wyścigów i drugie mistrzostwo świata stało się faktem.

W 1972 roku Szkot musiał pauzować kilka tygodni na skutek rekonwalescencji po operacji żołądka. Jednak nie był w stanie nadrobić strat z początku sezonu, a mistrzem świata został Brazylijczyk Emerson Fittipaldi. Jackie Stewart jednak zaliczył „mistrzowskiego hat-tricka”. W kolejnym sezonie (1973 r.) wygrał 5 wyścigów i po raz kolejny nie pozostawił złudzeń rywalom, kto jest najlepszym kierowcą ostatnich lat.

Stewart miał na swoim koncie 27 wygranych wyścigów Grand Prix. To o dwa więcej od Clarka i o trzy od Fangio. Był nadal w wysokiej formie, miał wziąć udział w GP USA, które byłoby jego setnym startem w wyścigu Formuły 1. Następnie miał zakończyć karierę. Jednak jubileuszu się nie doczekał. Podczas treningu do GP USA zginął jego kolega z zespołu Tyrrella i przyjaciel – Francuz Francois Cevert. Kilka dni później w Londynie odbyła się mała uroczystość zakończenia piękniej kariery Jackie Stewarta.


Wasze komentarze (3) Dodaj komentarz
18281Andreas [komentarzy: 1168] / 2011-09-04 09:50:32
Według niektórych zródeł Jackie Stewart wystartował w 100 wyścigach cytuj
7767ForzaFerrari [komentarzy: 1357] / 2011-09-03 22:03:32
@klaudia95
Tylko jeśli zasiądzie w dobrym bolidzie. I jeszcze wszystko zależy od jego formy po wypadku bo jednak mam jakieś wątpliwości... cytuj
18169klaudia95 [komentarzy: 185] / 2011-09-03 12:22:01
27 wygranych wyścigów - chciałabym aby Robert też nam tyle wygrał, a nawet więcej. No i co najważniejsze, nie musi zdobyć aż 10 mistrzowskich tytułów (ale chciałabym aby zdobył tyle), ważne aby zdobył chciaż jeden, ten pierwszy tytuł, na który czekają wszyscy kibice od 2006 roku cytuj
Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: