Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Abu Dhabi 2017-11-26
f1 - GP Abu Dhabi
Słonecznie

31°C

11 km/h

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Co dalej z karierą Fernando Alonso ?

Udostępnij na Facebook
06.09.2017 09:18, autor: Krzysztof Radosz , wyświetleń: 1035

Pewnie wielu z was zadaje sobie to pytanie, co dalej z przyszłością Fernando Alonso w Formule 1 ? Dlatego postanowiłem przeanalizować jakie kierunki może wkrótce obrać Hiszpan, w poszukiwaniu dalszych wyzwań w swojej sportowej karierze.

Na samym początku przenieśmy się do 2014 roku, kiedy to McLaren ogłosił swoją ponowną współpracę z Hondą, a następnie zakontraktowanie dwukrotnego mistrza świata. Wtedy każdy z nas zadawał sobie to pytanie, czy Fernando Alonso dobrze robi przenosząc się do McLarena, z którego po sezonie 2007 wyleciał z wielkim hukiem ? Dziś można powiedzieć, że wybór Alonso był jak najbardziej nie trafiony, ponieważ po pierwszym przejściowym sezonie, w którym to McLaren wraz z Hondą obijali się gdzieś w końcówce stawki, do dzisiaj nie zmieniło się praktycznie nic, ponieważ Honda mimo swoich zapewnień w kwestii silników nie zrobił praktycznie żadnego postępu. Mimo, że drugi sezon startów po powrocie do stajni z Woking mógł napawać Hiszpana optymizmem, to już trwający obecnie sezon nie pozostawia złudzeń, że dalsza współpraca na linii Alonso-McLaren-Honda może się już za kilka miesięcy zakończyć.  Coraz większą frustrację u Hiszpana może wzbudzać fakt, że w tegorocznej kampanii ukończył tylko 3 z 12 wyścigów, a od przyjść do McLarena po sezonie 2014 ukończył tylko 29 na 50 wyścigów, w tym punktując zaledwie w 13 Grand Prix. Więc nie dziwią spekulacje dziennikarzy, którzy zastanawiają się gdzie w przyszłym sezonie będzie można zobaczyć dwukrotnego mistrza świta z Renault. Dlatego postanowiłem przeanalizować kilka kierunków jakie może obrać Hiszpan w nadchodzącym sezonie.

Pozostanie w McLarenie, ale nie z silnikami Hondy:

Już od dłuższego czasu spekuluje się, że zespół z Woking postanowił zerwać swój związek z Hondą, ale jak na razie nie doszło jeszcze do żadnych oficjalnych postanowień. Włodarze McLarena sondowali ponowie przejście na silniki Mercedesa, ale spotkali się z negatywną odpowiedzą, taką samą odpowiedź dostali również od włodarzy Ferreri w kontekście ich silników. Jedyną i ostatnią deską ratunku dla McLarena aby w swoich szeregach zatrzymać Fernando Alonso jest przejście na silniki Renault, z którymi to właśnie Hiszpan odnosił największe sukcesy w swojej karierze. Ale i w tej kwestii jest jedno, ale ponieważ Renault poinformowało zespół McLarena, że w sezonie 2018 będzie dostarczać silniki tylko do trzech zespołów. Jak każdy wie Renault oprócz swojego fabrycznego zespołu dostarcza silnik również do takich ekip jak Red Bull czy Toro Rosso, więc i w tej kwestii pojawił się mały zgrzyt. Podczas ostatniego weekendu Grand Prix na Monzie doszło do spotkania między przedstawicielami McLarena, Hondy, Red Bulla, Renault i Toro Rosso. W których to poruszono kwestię przejścia McLarena na silniki Renault, a Toro Rosso na silniki Hondy. Po tych spotkaniach nie zostały podjęte żadne decyzje, ale sprawa tych transakcji pozostaje nadal aktualna, co może cieszyć w kontekście pozostania Fernando Alonso w McLarenie.

Pozostanie w F1, ale w innym zespole:

Ten scenariusz jest mało prawdopodobny, ponieważ w kwestii miejsc w czołowych zespołach sytuacja został już praktycznie rozwiązana po tym jak Ferrari ogłosiło, że w zespole na kolejny sezon pozostają Kimi Raikkonen i Sebastian Vettel. Jedyną niewiadomą pozostaje nadal miejsce w Mercedesie, ale i tu sprawa zbliża się ku końcowi, ponieważ ostatnio Niki Lauda przyznał, że Valtteri Bottas zostaje w zespole na kolejny sezon, więc i tu drzwi dla Hiszpana są raczej zamknięte. Z kolei podczas weekendu na SPA, szef Renault Cyril Abiteboul przyznał, że Alonso jest za drogą opcją dla zespołu z Enstone co również oznacza, że i w tym zespole drzwi dla dwukrotnego mistrza świata są zamknięte. Jedną z opcji dla Hiszpana oprócz McLarena pozostaje Williams, ale i tu szef zespołu  z Grove , Claire Williams przyznała, że nie kontaktowała się z Alonso w sprawie kontraktu na przyszły sezon, ponieważ zespół Williams nie były w stanie sprostać wymaganiom finansowym Hiszpana, który w McLarenie zarabia ponad 30 mln dolarów za sezon, więc kwestia że Hiszpana zobaczymy w nadchodzącym sezonie F1 innym zespole niż McLaren jest mało prawdopodobna, ponieważ w najlepszych zespołach miejsca są już pozajmowane, a jeśli Fernando miałby zmieniać zespół to nie zmieni go na taki, który nie da mu możliwości wygrywania wyścigów.

IndyCar wraz z zespołem Andretti:

Ten scenariusz ma sens, ponieważ już w tym roku Fernando Alonso odpuścił starty w tak prestiżowym wyścigu jakim jest Grand Prix Monako, na rzecz równie prestiżowego wyścigu Indianapolis 500. Hiszpana w Monako zastępował Jenson Button, a sam Alonso podczas wyścigu Indy 500 ścigał się właśnie w zespole Andretti, z którym jest teraz łączony. Hiszpański kierowca miał szansę  na wygraną w tym jakże prestiżowym wyścigu, ale co ciekawe w jego samochodzie posłuszeństwa odmówiła jednostka napędowa Hondy, która jest dostarczana właśnie do zespołu Andretti. Spekulacje na temat przejść Hiszpana do serii IndyCar narosły po tym jak Takuma Sato, który właśnie ściga się w zespole Andretti ogłosił, że po zakończeniu tego sezonu kończy współpracę z tym zespołem. Plotki o przejściu dwukrotnego mistrza świata do IndyCar narastają i narastać będą wraz coraz to gorszą dyspozycją Hondy w F1. A odejście z królowej sportów motorowych tak wybitnego kierowcy jakim jest Fernando Alonso, dla Formuły 1 byłoby wielką stratą. Dla samego Hiszpana byłby to na pewno wielki skok sportowy, ponieważ jak pokazał wyścig Indy 500, Fernando w tej serii mógłby bić się o najwyższe cele, czego nie może mu zagwarantować pozostanie w F1.

Inne serie wyścigowe, mało realny kierunek, ale ?

Ostatnio Zak Brown dyrektor wykonawczy McLarena przyznał, że zespół może dołączyć do serii WEC w klasie LMP1, ale w tej serii muszą zostać obniżone koszty, które sięgają teraz tych jakie McLaren ponosi w F1. Inną opcją wejścia McLarena do serii World Endurance Championship jest klasa LMP2, która ma znacznie mniejsze koszty, a jak przyznał sam Brown, samochody LMP2  mają wyższą prędkość od samochodów klasy LMP1 sprzed kilku lat, więc jeśli nie klasa LMP1 to klasa LMP2 mogą skłonić McLarena do wejść do tej serii wyścigowej. Z kolei jeśli pogłoski o dołączeniu przez zespół z Woking do serii Długodystansowych Mistrzostw Świata stałyby się faktem, to dla Alonso otwarłby się kolejny kierunek, który jest bardzo ciekawy. Ponieważ Hiszpan już wielokrotnie wspominał o tym, że pewnego razu chciałby ścigać się w tej serii.

Roczny odpoczynek od ścigania, następnie powrót do F1:

Choć ta opcja wydaje się również mało prawdopodobna to i tak warto o niej wspomnieć, ponieważ po dość wyczerpujących sezonach w McLarenie Fernando Alonso może chcieć odpocząć od ścigania przynajmniej na rok i następnie po roku przerwy przeanalizować sytuacje na rynku zespołów i wrócić do ścigania w lepszym zespole, ponieważ po sezonie 2018 kontrakty kończą się takim kierowcom jak Kimi Raikkonen czy Max Verstappen. Co prawda, przejście do tych zespołów również jest mało prawdopodobne, ale można rzec, że w F1 nie ma rzeczy nie możliwych, ponieważ kto by pomyślał, że po sezonie 2007, Fernando Alonso może jeszcze kiedykolwiek wrócić do McLarena.

Podsumowując jeśli McLaren pozostanie nadal w związku z Hondą, na co się nie zanosi to Fernando Alonso zapewne w przyszłym sezonie nie zobaczymy w F1, a w amerykańskiej serii IndyCar, która umożliwiłaby Hiszpanowi walkę o jak najwyższe cele jakim jest zwycięstwo w tej serii. Z kolei jeśli ekipie z Woking uda się dopiąć transakcję na dostawę silników od Renault, z którymi McLaren mógłby wrócić do czołówki Formuły 1 i bić się o najwyższe cele, to dla Hiszpana byłby to bodziec na to aby w F1 nadal pozostać.  Jeśli jednak ta transakcja nie dojdzie do skutku to tak jak już wcześniej pisałem w przyszłym sezonie raczej na pewno nie zobaczymy Fernando Alonso w F1. Co moim skromnym zdaniem, dla całej Formuły 1 byłoby wielką stratą, ponieważ Fernando jest wybitnym kierowcą, który mimo tak kiepskiego samochodu jakim dysponuje potrafi z niego wycisnąć 110%.


Wasze komentarze (0) Dodaj komentarz Bądź pierwszy!
Wyraź swoją opinię!
Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: